Ten wyglądający na zwykłego pijaczynę-żeglarza człowiek ma ogromne serce. Udowodnił to już nie raz, ratując z opresji wielu ludzi. Nic dziwnego, że nazywa sam siebie najlepszym przyjacielem Supermana.
Pierwsze wystąpienie: Adventures of Superman #428.
Bibbo jest przyjacielem Supermana, właścicielem baru Ace O' Clubs. Swój bar kupił za pieniądze wygrane na loterii (los wypadł z kieszeni Gangbusterowi, czyli Jose Delgado). Zanim został bogaty był rozrabiaką. Spotkał jednak Mick'a Cardoni, który został jego menedżerem - Bibbo został bokserem, po czym wpadł w alkocholizm. Dopiero po latach ponownie wygrał mistrzostwo. W jednym z programów na żywo, udeżył Jimmy'ego Olsen'a, po czym stwierdził, że człowiek z tytułem powinien świecić przykładem (Superman: The Man of Steel #71). Bibbo ma bardzo dobre serce i zawsze jest gotowy, by pomóc ludziom, którzy tego potrzebują. Nawet po śmierci jego największego idola - Supermana - przywdział niebieską koszulkę ze znakiem S na piersi i walczył w to, co wieżył, pokazując mieszkańcom Metropolis, że zwykły człowiek może wiele zmienić. Jego pierwszym zadaniem jako "nowy Superman" było uratowanie topiących się piesków. Jeden z biedaków przeżył, a Bibbo zabrał go ze sobą nadając mu imię Krypton - na część rodzinnej planety Supermana. Jednak, po tym jak jubiler na obroży wygrawerował tylko "Krypto" (bo według niego "n" się nie zmieściło), Krypton nosił już imię Krypto. Bibbo uważa się za największego fana Supermana i choć nadal jest właścicielem pełnego bujek Ace O' Clubs, to nadal potrafi pomóc temu, kto tej pomocy potrzebuje.