We współczesnym komiksie nie brak pięknych, skąpo odzianych i pobudzających wyobraźnię kobiecych postaci. Jednak nie zawsze tak było. Na początku panie 'wykonujące' zawód komiksowego superbohatera musiały ciężko walczyć o swoją pozycję, zmagając się z tzw. kodeksem komiksowym. Jedną z najważniejszych prekursorek ruchu mającego na celu równouprawnienie superbohaterów obu płci była niewątpliwie Supergirl. Historia uniwersum DC zna kilka kobiet, które nosiło to imię.
Pierwsza, dzisiaj prawie zapomniana (rzadko wspominana nawet na fanowskich stronach internetowych) pojawiła się w listopadzie 1949 roku w komiksie Superboy #5, którego autorami byli John Sikela (rysunki) i prawdopodobnie James Winslow 'Win' Mortimer (scenariusz). W historii zatytułowanej Superboy Meets Supergirl wystąpiła bowiem Lucy Regent. Nie była ona jeszcze typową super-dziewczyną, gdyż nie posiadała żadnych nadprzyrodzonych zdolności, a jej jedynym atutem było świetne wyszkolenie atletyczne. Nosiła pomarańczowy strój z białymi elementami, fioletową pelerynę i symbol Supermana na piersiach. Jej kariera zakończyła się na jednym komiksie.
Super-Girl
Druga super dziewczyna stworzona została niemal dziewięć lat później w sierpniu 1958 w 123 numerze Supermana. Odcinek zatytułowany The Girl of Steel stworzyli Otto Binder (scenariusz) oraz Dick Sprang i Stan Kaye (rysunki). Jakkolwiek absurdalnie to zabrzmi ta Super-Girl (a nie Supergirl jak poprzednia i następne) została powołana do życia w momencie, kiedy Jimmy Olsen po znalezieniu starożytnego indiańskiego totemu wypowiedział pewne życzenie. Wyraził w nim mianowicie chęć zobaczenia u boku człowieka ze stali 'super dziewczyny', która posiadałaby równe mu moce. Życzenie stało się rzeczywistością. Jednak nie wszystko poszło po myśli Jimmiego. Okazało się bowiem, że dziewczyna wcale nie jest taka wspaniała jak mu się wydawało. Pomimo dobrych intencji Super-Girl była przyczyną jedynie samych kłopotów. Podczas korzystania ze swoich mocy powodowała ogromne zniszczenia, a poza tym przypadkowo zdradziła podwójną tożsamość Supermana przed Lois Lane. W końcu jednak drogo odkupiła swoje winy. Ratując Supermana przed śmiercionośnym kryptonitem poświęciła własne życie. Ta Super-Girl była swoistym testem który miał pokazać, czy pomysł z damskim odpowiednikiem człowieka ze stali może się przyjąć.
Supergirl - Kara Zor-El/Linda Lee Danvers
Sprawdzian musiał wypaść pomyślnie, gdyż już w następnym roku (1959) w 252 numerze Action Comics pojawiła się kolejna Supergirl. Fakt ten okazał się chyba najważniejszym wydarzeniem Srebnego Wieku świata DC. Historia, napisana ponownie przez Otto Bindera, zatytułowana The Supergirl from Krypton, rozpoczyna się w momencie odkrycia przez Supermana rakiety, w której wnętrzu znajduje blondwłosą dziewczynę ubraną w wariację jego własnego uniformu. Tym razem Supergirl okazała się młoda kuzynka Kal-ela. Jej kryptonijskie imię brzmiało Kara Zor-El. Ojcem Kary był Zor-El (naukowiec z Argo City, brat Jor-Ela II), a matką Alura lu-Ze. Zor-el podobnie jak ojciec Kal-Ela zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa grożącemu Kryptonowi, umieścił więc Karę w rakiecie i wysłał ją na Ziemię. Stało się to kilka godzin przed opuszczeniem planety przez Supermana, ale jako, że jej statek miał mniejszą moc dotarł na Ziemię wiele lat po nim. Tutaj po spotkaniu z Supermanem, Supergirl zdecydowała ukryć się pod fikcyjnym imieniem Linda Lee. Swoją podwójną tożsamość udawało jej się maskować zakładając brązową perukę (potem potrafiła zmieniać kolor włosów automatycznie dzięki swoim mocom). Zgodziła się szkolić w sekrecie dopóki Człowiek ze Stali nie zdecyduje, że jest już gotowa do objawienia się światu (co nastąpiło w lutym 1962 roku w Action Comics #285). Jednak już wcześniej bo w Action Comics #276 (maj 1961) uzyskała ona członkostwo w Legionie Superbohaterów. Tam zakochał się w niej kolega z grupy Brainiac 5, który tym samym został jej drugą miłością (pierwszym , który do niej 'startował' był niejaki Jerro the Merboy). Przed 'oficjalnym' debiutem miało miejsce również inne ważne wydarzenie. W 278 numerze Action Comics Supergirl straciła tymczasowo swoje supermoce (trwało to aż do numeru 285) i została zaadoptowana przez małżeństwo Freda i Edny Danversów (i od tamtego czasu jej pełne nazwisko brzmiało Linda Lee Danvers). Jej dalsze dzieje także były bardzo ciekawe. Jeszcze w 1962 spotkała superkonia :) zwanego Comet, który w rzeczywistości nazywał się Biron i był centaurem pochodzącym ze starożytnej Grecji. Dwa lata później został jej nowym chłopakiem. Pomimo burzliwego życia uczuciowego i kariery superbohaterki Linda nie zaniedbała również nauki. Ukończyła bowiem Midavel High School, po czym w 318 numerze Action Comics rozpoczęła studia na Stanhope University (dyplom uzyskała po 7 latach czasu rzeczywistego w Adventure Comics #406, który ukazał się w maju 1971 roku). W międzyczasie po dekadzie występów na łamach Action Comics (aż do 376 numeru) przeniosła się do wspomnianego przed chwilą Adventure Comics. W końcu w 1972 dostała tytuł sygnowany jej własnym imieniem. Po dwóch latach zmuszona jednak została do kolejnej przeprowadzki. Tym razem trafiła do Superman Family, który powstał z połączenia kilku serii traktujących o losach postaci z otoczenia Supermana. Wracając jednak do biografii Supergirl - po dyplomie, dzięki 'plecom' Clarka Kenta rozpoczęła pracę zawodową. Najpierw w Nowym Yorku, a następnie w San Francisco gdzie dostała posadę w stacji K-SFTV i gdzie spotkała również Nasty, siostrzenicę Lexa Luthora, która odkryła, że Linda i Supergirl to jedna osoba. Po pewnym czasie poczuła się zmęczona tą robotą, opuściła San Francisco i przeprowadziła się do swojej nowej rezydencji zwanej Delta-Zan House rozpoczynając jednocześnie naukę w szkole aktorskiej. Edukacja nie poszła w las, gdyż w lipcu 1981 roku w Superman Family #208, kiedy Supergirl wróciła do Nowego Jorku, dostała rolę w komedii telewizyjnej zatytułowanej Secret Hearts. Rok 1982 przyniósł kolejną zmianę. Supergirl odzyskała własną serię, która tym razem została nazwana Daring New Adventures of Supergirl. Już na łamach tego tytułu przeniosła się do Chicago do Lake Shore University, gdzie została aż do ostatniego 23 odcinka. Jak widać 'super dziewczyna' często zmieniała swoje zainteresowania. Wydawcy mając to na względzie postanowili w lipcu 1981 poświęcić temu zagadnieniu specjalny komiks zatytułowany Best of DC Blue Ribbon Digest #17, w którym czytelnicy mieli okazję prześledzić całe zawodowe życie Lindy. Niestety dla niej, wiele lat nauki i pracy na niewiele się zdało. Została ona jedną z tych postaci, którą postanowiono uśmiercić podczas Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach. Stało się to w 7 części tego komiksu, kiedy Kara zmarła na skutek ran odniesionych po wybuchu antymaterii. Po tym wydarzeniu pojawiła się jeszcze w Christmas With The Super-Heroes #2 z 1989 roku. Jednak na tym jej historia się nie kończy, ale o tym potem...
Power Girl
Aby zamknąć dzieje Supergirl w 'starym', przedkryzysowym świecie DC, należy również wspomnieć o jeszcze jednej postaci. W All-Star Comics #58 z 1976 miał miejsce debiut Supergirl z tzw. Ziemi-2, czyli Power Girl. Prywatnie ukrywała się ona pod imieniem Karen Starr. Power Girl początkowo działała w JSA, a potem przyłączyła się do innej supergrupy zwanej Infinity Inc (zrzeszającej dzieci członków JSA). Podobnie jak Linda, również ona uchodziła za krewną Supera. Jednak w czasie kryzysu z 1985 jej pochodzenie uległo rewizji. Karen odkryła bowiem, że w rzeczywistości jest wnuczką atlantyckiego czarownika Ariona, który wysłał ją w przyszłość z fałszywymi wspomnieniami, dzięki którym uwierzyła, że jest kuzynką Supermana.
Supergirl/Matrix
Postać 'super dziewczyny' nie popadła jednak w zapomnienie na zbyt długo. Nowa Supergirl pojawiła się po raz pierwszy już w Supermanie #16 z 1988 (historia została napisana i naszkicowana przez Johna Byrne'a a tuszowana przez Karla Kesela). Tym razem pochodziła ona z tzw. kieszonkowego wszechświata stworzonego przez osobnika zwanego Time Trapperem. Wszechświat ten odzwierciedlał naszą rzeczywistość i znajdowała się tam również replika Ziemi i jej mieszkańców. Pewnego razu na tą alternatywną Ziemię napadł Generał Zod, Zaora i Quex-Ull, trójka superprzestępców z alternatywnego Kryptona. Rozpoczęli oni systematyczną rzeź, zabijając, wśród wielu innych ludzi, także Superboya (będącego tamtejszym odpowiednikiem Supermana). W tej sytuacji przywódcą ruchu oporu został duplikat Lexa Luthora. Luthor wpadł na pomysł stworzenia obrońcy z tzw. "photo-materii". Do tego celu użył kodu genetycznego swojej zmarłej przyjaciółki Lany Lang, jako bonus dając "klonowi" super-moce. W ten sposób powstała Supergirl. Jednak jej zdolności różniły się znacznie od właściwości Supermana oraz jej poprzedniczek. Nowa "superdziewczyna" bazowała na psychokinezie, dzięki, której mogła między innymi zmieniać kształty, stawać się niewidzialną oraz, co nie jest nowością, latać. Dysponowała również niezwykłą siłą. Jednak nawet posiadając takie możliwości sama nie mogła poradzić sobie z kryptonijczykami, których moc dorównywała Supermanowi. Udała się więc do prawdziwego wszechświata, aby poprosić o pomoc Człowieka ze stali. Ten oczywiście się zgodził. Jednak po dotarciu na miejsce okazało się, że jest już za późno. Trójka przestępców zdążyła wymordować wszystkich mieszkańców alternatywnej Ziemi. Człowiekowi ze Stali i Supergirl nie pozostało nic innego jak tylko ukarać winowajców. Niestety, już na samym początku walki "super dziewczyna" została "wyeliminowana". Przeciwnicy użyli przeciw niej swojego cieplnego wzroku powodując powrót do formy fioletowej plazmy. Superman został sam, ale poradził sobie i po skończonej walce zabrał ranną Supergirl do naszego świata. Tutaj oddał ją pod opiekę swoich przybranych rodziców. Odtąd losy Supergirl (znanej w tym czasie również pod nazwą Matrix) skomplikowały się jeszcze bardziej. Najpierw podszyła się ona pod Clarka Kenta, potem udała się na dobrowolne wygnanie w kosmos, by w końcu, po dwuletniej nieobecności na łamach jakichkolwiek komiksów, z niego powrócić i zakochać się w Lexie Luthorze. Ta część jej historii była dosyć dokładnie przedstawiona w polskich wydaniach Supermana (szczególnie w nr 11/1994). Romans z Luthorem zakończył się na łamach czteroczęściowej mini-serii napisanej przez Rogera Sterna i zatytułowanej po prostu Supergirl. Po niej nasza bohaterka pojawiała się jedynie sporadycznie w niektórych komiksach związanych z Supermanem oraz przyłączyła się na krótko do supergrupy zwanej New Titans.
Supergirl - Linda Danvers II
Ten dosyć ciężki okres dla fanów superdziewczyn zakończył się w 1996, kiedy to w USA ruszyła regularna seria "Supergirl", której autorem był Peter A. David. To właśnie ona zakończyła dzieje Supergirl w jej dotychczasowej formie i zapoczątkowała zupełny nowy rozdział w historii postaci. Seria rozpoczyna się w momencie, gdy demon Buzz zamierza złożyć młodą dziewczynę, utalentowaną rzeźbiarkę zamieszkałą w miasteczku Leesburg, - Lindę Danvers (!) w ofierze istocie zwanej Lordem Chakatem. Matrix postanowia jej pomóc. W efekcie, gdy Lindzie grozi śmierć Supergirl powraca do postaci protoplazmy i oddaje jej swoje ciało. Skutkiem tej fuzji było zyskanie przez Lindę wspomnień Supergirl, oraz jej super mocy. W ten to właśnie skomplikowany sposób powstała kolejna Supergirl. W serii ukazującej jej perypetie ukazało się 80 numerów. W tym czasie przeżyła wiele przygód oraz kilkakrotnie przechodziła zmiany. Zmieniały się jej moce, borykała się z problemami natury psychicznej, szukając własnej tożsamości, w końcu w nr 51 autorzy inspirowani animowanym serialem Superman - The Animated Series zmienili również jej strój (charakterystyczna biała bluzka z krótkim rękawkiem ze znakiem Supermana, odkrywająca brzuch oraz białe rękawiczki). W numerze 75 doszło natomiast do nieoczekiwanego wydarzenia. Oryginalna Kara Zor-El (czyli Supergirl Srebnego Wieku) przybyła rakietą ze swojego uniwersum do naszego (!!!). Jej zachowanie nieco różniło się od tego z końca lat 50-tych i następnych. Wytłumaczeniem dla tego faktu było to, że przybyła ona do naszego wymiaru przed jej pierwszym występem w Srebnej Erze i co za tym idzie przed jej treningiem u Supermana. Linda Danvers II uratowała jej życie i pomogła powrócić do jej przed-kryzysowego uniwersum. Kara nie pamiętała nic z pobytu w "naszej" rzeczywistości. Jednak coś w jej wspomnieniach z tego okresu mimo wszystko przetrwało i kazało jej po powrocie przybrać imię Linda Lee (przypominam, że rodzinne miasto Lindy Danvers II to Leesburg). Po tej historii seria Supergirl dobiegła końca i Linda Danvers II zeszła na dalszy plan w świecie Supermana.
Cir-El
Jakiś czas potem zadebiutowała kolejna Supergirl . Jej pierwszy występ nastąpił w 2003 roku w komiksie Superman: The 10 Cent Adventure (który został stworzony przez Stevena T. Seagle, Scotta McDaniela i Andy Owensa). Jednak już niedługo potem walcząc z Brainiacem 12 zaginęła w dziurze czasowej (i prawdopodobnie zginęła) w Supermanie #200 wydanym dokładnie 24 grudnia 2003 roku (to od tego komiksu zaczął się nowy początek dla Supermana, przedstawiony w mini-serii "Superman: Birthlight"). Na razie nie wiadomo o niej zbyt wiele. Nazywała się Cir-El i utrzymywała, że jest pochodzącą z przyszłości córką Clarka Kenta i Lois Lane. Miała krótkie czarne włosy, nosiła czarny strój z niebieską peleryną i czerwonym znakiem "S" na piersiach.
Najnowsza Supergirl
Ostatnio Joeph Loeb i Michale Turner stworzyli jeszcze jedną zupełnie nową Supergirl. Pierwszy raz można było zobaczyć jej wizerunek w magazynie Wizard, ale jej właściwy debiut nastąpił w 9 numerze serii Superman/Batman, który pojawił się w sprzedaży w marcu 2004 roku. To właśnie tam pojawia się w deszczu meteorytów pochodzących z Kryptonu w specjalnej kapsule. Jak dalej potoczą się jej losy czas pokaże.
Powergirl po raz drugi
Po Kryzysie na Mieskończonych Ziemiach pojawiła się również nowa Karren Star, czyli Power Girl.. Odnaleziona została przez Człowieka ze Stali, pod jego okiem nauczyła korzystać się ze swoich super zdolności i wkrótce wstąpiła do supergrupy JSA. Posiada ona super siłę, szybkość, zdolność latania, odporność na ataki psychiczne i prawdopodobnie kilka innych umiejętności, których jeszcze nie odkryła. Pochodzi ona prawdopodobnie (podobnie jak jej poprzedniczka sprzed 1985 roku) ze starożytnej Atlantydy, ale ostatnio pojawiły się przesłanki pozwalające przypuszczać, że jest jednak inaczej. Sugeruje się bowiem, że może ona pochodzić z Kryptonu.
Inne
Oprócz wspomnianych przeze mnie, na kartach komiksów zaistniało kilka innych superdziewczyn, których rola była lub jest (przynajmniej na razie) marginalna. Wystarczy więc je jedynie wymienić. Do nich zaliczyć możemy przede wszystkim : Bizarro Supergirl (stworzona przez Buzza w czasie cross-over Last Laught""; już nie żyje), Supergirl 1,000,000 (żyjąca w dalekiej przyszłości córka Lindy Danvers) i Supergrrrl (pochodzi z alternatywnej rzeczywistości; wystąpiła jedynie w trzech odcinkach serii "Superboy"). W tym miejscu można też napisać kilka słów o superbohaterce zwanej Andromeda. Pochodzi ona z planety Daxam. Jest ona członkinią Legionu Superbohaterów i bardzo przypomina Supergirl z wyglądu i posiadanych mocy. Poza tym scenarzyści wykorzystali w jej przypadku motyw romansu z Brainiacem 5 (przypominam, że z tym samym osobnikiem "chodziła" Kara Zor-El). O całej rzeszy superdziewczyn przewijających się przez komiksy z linii Elseworlds (jak np. Kara pochodząca z miasta Argo City pojawiająca się w komiksie Superman/Aliens) nawet nie wspomnę.
Superdziewczyny pojawiały się jednak nie tylko w komiksach, ale też np. w licznych serialach (zarówno animowanych jak i aktorskich) . Do najważniejszych takich poza komiksowych występów należy niewątpliwie film fabularny, którego główną bohaterką jest właśnie Supergirl. Powstał on w 1984 roku, a jego reżyserią zajął się Jeannot Szwarc. W rolach głównych wystąpili całkiem nieźli aktorzy. Z bardziej znanych wymienić można chociażby Faye Dunaway, Mia Farrow czy Petera O'Toole. Samą Supergirl zagrała Helen Slater.
Czasy kiedy Supergirl była uwielbiana (głównie przez męską część komiksowych fanów), minęły już chyba bezpowrotnie, przybyło zbyt wiele atrakcyjnych konkurentek. Ale biorąc pod uwagę jej zasługi możemy być pewni, że superdziewczyna nie popadnie w zapomnienie.