xZera: Co by było gdyby... ileż razy już to słyszeliśmy w komiksie? Wydawnictwo DC już nie raz oddawało nam w ręce różne Elseworldy odpowiadające na to pytanie. Porozmawiajmy o jednym z najlepszych Elseworldów dotyczących Supermana i nie mówię tutaj o Kingdom Come. Co sądzisz o Superman: Red Son? Człowiek ze Stali w Rosji? Tego jeszcze nie było.
Damex: Właśnie co by było, gdyby Superman zamiast walczyć o prawdę, sprawiedliwość i amerykański styl życia walczył o komunizm... Szokujące założenie, zaserwowane w bardzo ciekawy sposób przez Marka Millera. Do komiksu zabierałem się jak pies do jeża, Superman z sierpem i młotem w emblemacie wionął mi kiczem, ale gdy zacząłem czytać to nie oderwałem się ani na chwilę dopóki nie skończyłem. Zmienił ten komiks moje zdanie, ze tylko Batman dobrze sprawdza się w Eleseworldach.
xZera: Masz racje, Batmana w dobrych Elseworldach można było spotkać już nie raz. A tutaj mamy Człowieka ze Stali, który przedstawiony jest w całkiem inny i do tego ciekawy sposób. Jego kapsuła ląduje na terenach Rosji, gdzie coś takiego jak demokracja nie istnieje.
Damex: Ukrainy dokładnie, ale też Związek Radziecki.
xZera: Nie mamy spokojnej Marthy Kent i Jonathana, którzy od młodości wpajali w herosa pozytywne nastawienie na świat. Nie znajdziemy tam sielankowej atmosfery wolności i pięknego słońca wschodzącego nad polami kukurydzy. Mamy za to Stalina, Lenina i ciągłą walkę o władze. Zaczyna się ciekawie...
Damex: Właściwie to nie widzimy dzieciństwa Supermana, pierwsze sceny pokazują go jako dorosłego mężczyznę, 'kolegę' Stalina. Spodobało mi się przedstawienie znanych nam postaci: Lois - żona Lexa Luthora - najinteligentniejszego naukowca, Jimmy Olsen jako agent rządowy... Nie wspominając o tamtejszych wersjach super-bohaterów.
xZera: Jak już krążymy wokół postaci z komiksu, to warto wspomnieć o Brainiacu, którego występ bardzo mi się podobał, oraz nowej wersji Bizarro - stworzonej przez Amerykanów. Spostrzegawczy znajdą również wersje Doomsdaya, który pojawia się na jednym panelu. Mamy naprawdę całą śmietanką wrogów i przyjaciół Supermana, którzy w Red Son mają własne, tak różne od klasycznych zachowania. A w samym centrum Człowiek ze Stali, próbujący opanować to co się dzieję wokoło - zdrady przyjaciół, zwycięstwa wrogów - scenarzysta pokazał tylko to co najlepsze.
Damex: Superman II - amerykańska odpowiedź na radzieckiego Supermana, Brainiac ciekawie przedstawiony. Zabawne było też muzeum, gdzie widzieliśmy radzieckiego Krypto oraz posągi wrogów eSa - stworzonych przez Luthora by zniszczyć Supermana. Nawet pojawia się butelkowe miasto Kandor, choć trochę w innej roli i wykorzystane jako argument, który zbija eSa z pantałyku. Z herosów tylko Wonder Woman najbardziej trzymała się klasycznego wizerunku. Green Lantern i Batman znacznie odbiegali - co o nich sądzisz?
xZera: Batmana zawsze lubiłem w jego klasycznej wersji, podobał mi się również w Red Son - choć strój jaki zaserwowali nam twórcy nie przypadł mi do gustu. Co do Green Lantern'a - szczerze przyznam, że jego pojawienie się nie za bardzo mi pasowało w całej tej historii, no ale to tylko moje zdanie. Nie wydaje Ci się, że Zielona Latarnia i cały 'nowy korpus' został wciśnięty na siłę?
Damex: Batman w tej rosyjskiej czapce, ale origin był wariacją na temat jego normalnego originu. GL był tu tajną bronią USA, trochę mi się jakoś to super-bohaterstwo dla rządu z Dark Knight Returns skojarzyło. Myślę, że mógł Millar wprowadzić postać samego Hala Jordana bez GL.
xZera: Zgadzam się. Wiele momentów przypomina klimatem te z Dark Knight Returns. Nie jest to jednak minusem. A co powiesz o stronie graficznej? Dave Johnson pokazał klasę, klimat scenariusza i rysunków tworzy niesamowitą atmosferę. Ciemniejszy strój Supermana, kilka nawiązań do klasycznych rysunków - np. ten, kiedy Superman przybywa do Ameryki i ratuje mieszkańców Metropolis przed spadającym globem Daily Planet. Jak dla mnie mistrzostwo. A do tego wartości Człowieka ze Stali, który będąc rosyjskim herosem potrafi docenić również życie innych ludzi - a najgorsze, że wierzy w komunizm i podświadomie na siłę wprowadza go na cały glob.
Damex: Rysownika specjalnie nie znam, ale pasuje do opowieści, zwłaszcza brawa należą się za dobór kolorów, czuje się dzięki temu klimat tego, co napisał Millar. Lubię wariacje na temat rożnych ikonicznych scen czy postaci w Elseworldach, Millar nie przesadził z tym, i to mus się chwali. eS wierzy, że gdy komunizm będzie na całym świecie to wszystkim będzie lepiej, jest prostym dzieciakiem z Ukrainy, który po latach odkrył, że ma super-moce i został poddany komunizacji przez 'wujka' Stalina.
xZera: No właśnie i dlatego komiks jest tak dobry. Czytelnik potrafi uwierzyć w to, że młody chłopak mieszkający na Ukrainie jest w stanie bez większych problemów przyjąć komunizm jako prawo. Dodajmy do tego, że tym chłopakiem jest Superman, posiadający niesamowite zdolności i mamy Red Son. Świat, gdzie liczy się 'wódz' i jego słowo jest święte. Człowiek ze Stali z tej historii pojawia się również w innych komiksach DC, to świadczy o popularności tej mini-serii i tym, że wywarła duży wpływ na wszystkie kolejne kryzysy związane z ponownym pojawieniem się multiwersum. Warto również wspomnieć że Red Son był nominowany do prestiżowej Eisner Award.
Damex: Jak mówi Luthor, gdyby rakieta poleciała trochę inaczej to wylądowałaby w USA, a wtedy wszystko mogłoby wyglądać inaczej. Akurat pojawienie się tego Supermana w Countdown jest dla mnie obojętne, bo Countdown to taka porażka, że nic mu nie pomoże. I słusznie, powinien wygrać. Ulubiona scena?
xZera: Pojawił się również na jednym panelu w The Kingdom, kontynuacji Kingdom Come. Nie skłamałbym gdybym powiedział, że ostatnie kilka stron, wyjaśniające tajemnice pochodzenia Supermana, ale wcześniej wspomniany panel z globem Daily Planet, czy koperta z wiadomością od Luthora były dla mnie tym, co najlepsze w tym komiksie.
Damex: Moje również. Zakończenie jest doprawdy zaskakujące w pozytywnym sensie, koniec okazuje się być jednocześnie początkiem, tworząc zamknięty krąg wydarzeń. Scena z DP jak najbardziej, też i to gdy Luthor mówi - już o tym wspomniałem - żeby Superman zamknął cały świat w butelce, wygrywając tym samym pojedynek na argumenty.
xZera: I to w tej historii jest najlepsze. Mamy początek i koniec, bez bezsensownych kolorowych zakończeń, jakie spotykamy w innych Elseworldach. Tutaj nie ma dobrego zakończenia, przynajmniej w pewnym sensie. Fakt, że w końcu Superman rozumie swój błąd i to, że komunizm nie jest rozwiązaniem, ale jest już chyba za późno.
Damex: I zamyka to całą opowieść żeby potem ktoś nie zrobił zbędnego sequela.
xZera: Podsumowując. Superman Red Son jest jednym z lepszych Elseworldów o Człowieku ze Stali. Mamy znanych bohaterów, postaci, które tutaj zaskakują nas na każdym kroku. Dobrze się bawiłem czytając tą trzy częściową mini-serię. Mając możliwość oceny dałby mu porządną szóstkę z dodatkiem 'must read' dla każdego fana komiksu, nie tylko Supermana.
Damex: Nie jestem mocno zakorzeniony w komiksach z Człowiekiem ze Stali, ale to jedne z lepszych jakie z nim czytałem, z oryginalnie potraktowaną tematyką, klimatyczną oprawą graficzną i świetnym zakończeniem. Daje 6, bo komiks na to zasługuje, w The Best of Supeman zająłby wysoką lokatę.
OCENY: xZera: 6 Damex: 6
Autorzy: Łukasz 'xZera' Żerański i Damian 'Damex' Maksymowicz (serwis DC Multiverse).