Lana Lang siedzi do późna w nocy w byłym gabinecie Lex'a Luthor'a. Teraz ona stoi na czele LexCorp i nie może sobie poradzić z podniesieniem firmy na nogi. Ma na głowie mnóstwo problemów i brak jej czasu na życie prywatne. Myśli kobiety przerywa pojawienie się w pustym biurze tajemniczego potwora, wyglądającego jak olbrzymi insekt. Potwór przemawia do pani Lang, że szuka Luthor'a, z którym zawarta została pewna umowa. Kobieta stara się wytłumaczyć, że nic o tym nie wie, a Lex nie zajmuje się już firmą. Zdenerwowany robak nie ma ochoty słuchać jakichkolwiek wyjaśnień i porywa Lanę w znanym tylko sobie celu.
Następnego dnia, na stadionie trwa kwesta dobroczynna, w której głównym bohaterem jest Człowiek ze Stali. Bohater przebrany w strój baseballisty został uhonorowany pierwszym rzutem piłki, którą sam odbija wysoko w kosmos. Jego myśli są jednak gdzie indziej, zastanawia się czy będzie miał chwilę czasu by odwiedzić swoją przyjaciółkę z dzieciństwa - mowa oczywiście o Lana'ie Lang.
Całą imprezę na stadionie oglądają wspólnie Lois Lane i Chris Kent, który zadowolony ze wspaniałego uderzenie swojego przybranego taty spada z kanapy. Lois szybko podbiega do chłopca i przypomina mu, że teraz gdy nosi zegarek wykonany przez Batman'a nie ma swoich mocy i musi uważać, by nie zrobić sobie krzywdy. Chris mówi, że czuję się trochę lepiej, ale nadal jakoś dziwnie boli go brzuch. Lane postanawia przygotować coś do jedzenia i wychodzi do kuchni. Chris zaczyna kaszleć, a z ust wylatują mu małe kule ognia...
Wracamy na stadion, gdzie Superman tłumaczy reporterom, iż wysłał piłkę wysoko w stronę księżyca, gdzie przygotowano wielką tarczę. Jeżeli piłka trafi w jej środek, sponsorzy imprezy przekażą większe datki na szpital dla dzieciaków. Dodaje również, że piłka dotrze na księżyc dopiero za miesiąc, ponieważ nie mógł uderzyć jej mocniej z powodów bezpieczeństwa ludzi na stadionie, jak i samego księżyca.
Po konferencji, Superman udaje się do LexCorp, by odwiedzić Lanę. Niestety dociera tam, gdy zbierane są wszystkie ślady w sprawie zaginięcia pani Lang. Człowiek ze Stali dowiaduje się, że poprzedniej nocy kobieta zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Jedynymi śladami jakie udało się znaleźć do jakiegoś rodzaju pył. Mężczyzna, który stara się wszystko wytłumaczyć Supermanowi, wspomina, że cała sprawa może być powiązana z ostatnimi kradzieżami. Nagle dociera do niego informacja, że kolejne laboratorium LexCorp jest właśnie rabowane. Superman z szybkością pocisku wylatuje, by powstrzymać przestępców.
Po drodze wspomina młodzieńcze lata w Smallville, gdzie większość czasu spędzał z Laną Lang. Czuje się fatalnie, uważając, że przez to że nie miał nawet czasu odwiedzić koleżanki, teraz jest ona w tarapatach.
Człowiek ze Stali dociera do Północnej Karoliny, gdzie mieści się tajne laboratorium LexCorp. Zostaje przyjacielsko przywitany przez tamtejszego naukowca, doktora Joreshy. Naukowiec tłumaczy, że to tylko fałszywy alarm, ale Człowiek ze Stali wyczuwa, że coś wisi w powietrzu. Joreshy widząc, że Superman nie da się nabrać wzywa hordy olbrzymich insektów, które atakują herosa. Dowodzi nimi Pyridax, który ostrzega Kal-El'a, że jest teraz na terytorium ich królowej. Superman nie ma wcale ochoty na walkę, pyta się tylko wrogów gdzie jest Lana Lang, na co wszystkie owady atakują bohatera. Z większymi Człowiek ze Stali daje sobie radę, ale gdy atakują małe, zostaje obezwładniony i zaatakowany przez Pyridax'a sonicznym uderzeniem tracąc przytomność. Insekty wkładają Superman w wielki, okrągły kokon, w którym bohater odzyskuje przytomność. Widzi, że wielu ludzi z laboratorium jest pakowanych w podobne kokony i wysyła się ich w nieznane miejsce. Człowiek ze Stali postanawia, że to najwyższy czas, by uwolnić się z kokonu. Wylatuje z ogromną prędkością i łapie Pyridax'a, unosząc się wysoko w niebo. Tam chce przesłuchać insekta, ale potwór popełnia samobójstwo i rozpada się na oczach Supermana. Bohater wraca do laboratorium, gdzie okazuje się, że wszystkie potwory zniknęły, zostawiając garstkę naukowców w kokonach. ES uwalnia wszystkich i postanawia przesłuchać doktora Joreshy, który już przestał być owładnięty przez robaki. Doktor niestety nie potrafi pomóc Supermanowi. Bohater chwilę się zastanawia i wpada na to, że pył który znalazł w biurze LexCorp pochodzi z Księżyca.
Tymczasem na księżycu Lana Lang odzyskuje przytomność, by być świadkiem narodzin niezwykłej istoty. To królowa insektów, która dzięki DNA Lany wygląda jak ona, mając przy tym ogromne skrzydła i dwie pary rąk...
by xZera
Recenzja
Superman i insekty... trochę dziwne, ale po pierwszej części historii muszę przyznać, że nawet ciekawe. W tle mamy dziwną chorobę Chris'a Kent'a i dodatkowo czuję, że w najbliższym czasie znowu będziemy świadkami trójkąta Lana - Clark - Lois. Rysunki bardzo dokładne, bardzo dobrze widać różne wyrazy twarzy Supermana, od uśmiechu, zadowolenia, po zmieszanie i smutek. Peter Vale pokazał na co go stać i do tego te wyraziste kolory. Dla mnie może tak przez dłuży czas zostać. Co do scenariusza, to mam tylko nadzieję, że Busiek znowu pokaże co potrafi i tym razem otrzymamy dobrą historię, a nie tylko piękny start i słabiutkie zakończenie, jakimi nas ostatnio częstował. Wszystko się okaże w kolejnych numerach. Historia Insect Queen ma trwać trzy numery, więc przekonamy się już wkrótce. Komu mogę polecić ten komiks? Teoretycznie każdy fan Ostatniego Kryptonijczyka znajdzie tutaj coś ciekawego, choć znajdą się i tacy, którym numer w ogóle nie będzie się podobał. Najlepiej sprawdzić samemu, zwłaszcza, że w tym roku dolar troszkę potaniał i już za niecałą 'dychę' można zamówić ten komiks. Według mnie warto.