Uwięzionego Kal-Ela odwiedza kryptonijski prawnik, który chce pomóc bohaterowi w sądzie. eS oskarżony jest o zdradę i trudno mu będzie uniknąć kary. Dyn-Xe wspomina, że w czasie, gdy będzie toczona jego sprawa, na ulicach Nowego Kryptonu trwa wielkie świętowanie.
Na sali rozpraw, Dyn-Xe stara się w jakiś sposób wybronić Kal-Ela i Nare. Zod wysłuchując strony obrońcy zgadza sie z nim i oddala zarzuty od pułkownik Nar. Kal zostaje sam. Generał wspomina, że pojawienie się Green Lanternów mogło okazać się niebezpieczne dla Nowego Kryptona, zwłaszcza, że jeden z Latarników znany był wcześniej jako Parallax. Pierwszy dzień rozprawy kończy się, ale Człowiek ze Stali nadal nie wygląda na zbyt przejętego. Wierzy, że zrobił dobrze, nie wykonując rozkazu Zoda.
Nieco później, do celi Kala wraca Dyn-Xe i Nara. Nie potrafią oni zrozumieć, że Człowiek ze Stali nie boi się dezycji Rady, zwłaszcza, że jeżeli zostanie uznany za winnego zginie. Po chwili pojawia się również przyjaciel Kal-Ela, Tyr-Van. Gdy on i Superman zostają sami, Tyr chce pomóc w ucieczce swojemu przyjacielowi. Zostawia otwartą celę i odchodzi.
W innym pomieszczeniu Generał Zod, Ursa i Non obserwują Supermana. Czekają na jego ucieczkę, zwłaszcza, że okazuje się, że Tyr-Van od początku pracował dla generała i przyjaźń z Kal-Elem była jedynie przykrywką. Bohater jednak spokojnie leży w swojej celi i nie śpieszy mu sie do ucieczki, co bardzo zastanawia Zoda.
Następnego dnia zapada wyrok. Kal-El zostaje uznany winnym zdrady i skazany na śmierć. Kal przyjume wyrok, choć się z nim nie zgadza. Dodaje, że gdyby ponownie był postawiony w takiej sytuacji, podjął by taką samą decyzję. Zod jest zdziwiony. Generał dochodzi do głosu i nagle stara się wybronić Kal-Ela. Prosi Radę, że przez wzgląd na święta trwające na Nowym Kryptonie, zgodnie z tradycją można oszczędzić Supermana. Rada wyraża zgodę i Gildia Wiary ułaskawia bohatera.
Superman i Zod idą obok siebię na paradę, by z góry obserwować świętowanie kryptonijczyków. Dołączają do nich Alura i Supergirl. Powłoka nad miastem zostaje wyniesiona i od teraz cała planeta jest gotowa do zamieszkania. Tłum zaczyna skandować imię Zoda, ciesząc się, że mają tak dobrego generała. Nagle z tłumu pada strzał i trafiony Zod pada na ziemię, z raną w okolicach serca...