Parasite: You said... all I could eat, Mr. Luthor.
Streszczenie
Metropolis. 7:59 rano. Przed biurowcem LuthorCorp, jak co dzień stoją setki ludzi, czekają by to ich właśnie wybrał potężny Luthor. Każdy chce spełnić swoje życzenie i być wybrańcem. Lex przygotowuje się do wyjścia przed publikę, a jego ochroniarze wybierają już szczęśliwego kandydata. Tym razem jest nim Rudy Jones, sprzątacz z Daily Planet.
Tymczasem Lois pisze swój kolejny artykuł o tajemniczym bohaterze w czerwonej pelerynie, który zawitał do Metropolis. Wszyscy reporterzy z niecierpliwością czekają na tekst panny Lane, bo i tak większość z nich nie wierzy w latającego człowieka. Perry pyta się również Clarka, czy Lois na pewno widziała tajemniczego bohatera, czy jest to tylko jej wymysł. Kent oczywiście potwierdza wersje swojej koleżanki.
Do biura wpadają ochroniarze Luthora i żądają by Lois i Clark poszli z nimi. Lex chce się spotkać z najlepszą reporterką Daily Planet i Kentem.
Rudy wraz z Luthorem zwiedzają biurowiec LuthorCorp. Jones jest jak zwykle głodny i częstuje się pączkami. Obok nich przechodzą dziwnie ubrani naukowcy ciągnąc przed sobą olbrzymi, radioaktywny zbiornik.
Clark i Lois są już u Luthora. Biznesmen również wypytuje o nowego bohatera miasta, ale nie dlatego, że jest nim zachwycony, ale po to, by go oskarżyć za najście.
W tym samym czasie Rudy Jones podnosi z ziemi jednego pączka. Niestety smakołyk zamoczył się w dziwnym radioaktywnym płynie, którego pełno na podłodze. Nie przejmując się tym, Rudy zjada pączka i nagle zaczyna przechodzić dziwną transformację.
Luthor ma już dość rozmowy z reporterami i prosi ich o wyjście. Nagle do biura wpada Rudy Jones, przemieniony w wielkiego fioletowego potwora - to Parasite.
Clark szybko znika i pojawia się Superman. Chwyta on potwora i wylatują razem na ulice przed budynkiem. Parasite wbija się w szyje naszego bohatera i zaczyna wysysać z niego życie. Człowiek ze Stali uderza potwora, który zatrzymuje się dopiero na pobliskiej lampie. Kal-El używa najpierw termicznego wzroku, by później zamrozić swoim oddechem niebezpiecznego Parasite.
Pojawia się Luthor, który jakby bez powodu naskakuje na Supermana. Jest zazdrosny, że miasto bardziej interesuje się obcym, niż nim samym. Zapytany o swoje pochodzenie, Człowiek ze Stali odlatuje.
Dociera na dach Daily Planet i widzi Jimmy'ego Olsena, stojącego na jego krańcu. Na początku heros myśli, że Jimmy chce się zabić, ale okazuje się, że po prostu myśli o opuszczeniu miasta. W krótkiej rozmowie okazuje się, że Jimmy i Superman mają podobne wątpliwości i Kal proponuje fotografowi przyjaźń. Olsen jest szczęśliwy i prosi Supermana o małą przysługę, chciałby go sfotografować. Bohater oczywiście się zgadza.
W biurze Daily Planet trwa zażarta dyskusja o ostatnich wydarzeniach. Pojawia się uśmiechnięty Olsen i rzuca na biurko fantastyczne zdjęcie Supermana.
Następnego dnia Luthor przegląda gazety i gdy zauważa nowe wydanie Daily Planet, które uważa nowego bohatera za obrońce mówi sam do siebie, że to oznacza wojne.