Lana Lang wychodzi ze swojego mieszkania w Hammersmith Tower. Po drodze rozmawia przez telefon z Perrym Whitem i w holu prosi odźwiernego o zamówienie jej taksówki. Gdy mężczyzna odwraca się w stronę Lany, ta leży nieprzytomna w kałuży krwi, a tuż obok niej przechodzi karaluch.
Supergirl owładnięta duszami przodków Silver Banshee walczy z łotrem. Okazuje się, że jeden z artefaktów, których całe swoje istnienie poszukuje Banshee znajduje się w niej samej. Henderson stara się pomóc Karze, która stara się uwolnić od klątwy. Dopiero gdy policjant wbija sobie w dłoń sztylet, Super-dziewczyna odzyskuje swoją normalną postać. Klan McDougalów ujawnia się w postaci duchów i prawdziwa Silver Banshee pozbywa się ich, wykrzykując ich imię. Wdzięczna Supergirl i Hendersonowi, że pomogli jej odnaleźć większość artefaktów, obiecuje, że gdy będą jej potrzebowali pojawi się ponownie. Inspektor i Kara udają się na dach budynku policyjnego, by przez chwilę porozmawiać o tym, czego byli świadkami. Niestety bohaterka musi lecieć, gdy słyszy jak lekarze starają się uratować jej przyjaciółkę Lanę.
Kara wpada do szpitala, a w tym samym czasie Lana Lang umiera... Lekarze nie są w stanie jej uratować. Jeden z lekarzy podchodzi do Kary, by pocieszyć płaczącą dziewczynę. Supergirl czuje, że coś jest nie tak i pyta doktora, czy zrobili badania krwi Lany. Tymczasem zwłoki dziewczyny są przewożone do chłodni. Pielęgniarz pchający łóżko rozmawia w tym samym czasie przez telefon. Nagle w jego stronę zostaje wystrzelona dziwna maź, blokując mu usta.
Kara zmienia się w Supergirl i leci zobaczyć co się stało. Zaskoczona widzi w chłodni zwłoki Lany przykryte dziwnym kokonem, który zaczyna pękać...