Superman rozprawia się z flotą należącą do terrorystycznego państewka o nazwie Qurac. Ponownie składa wizytę prezydentowi Marlo i ostrzega go, że jeśli ten nie zaprzestanie swoich działań, następnym razem nie będzie tak miły dla jego żołnierzy. Marlo się odgraża, że któregoś dnia zemści się.
W Metropolis w redakcji Daily Planet Clark i Cat oglądają wiadomości. Ich głównym tematem jest ofensywa Supermana na Qurac i reportaż o procesie Jaya Falka. Człowieka, który został oskarżony o zlecenia zabójstwa kilku ludzi. Głównym powodem w tym procesie jest Perry White, który sam na własną rękę zdobył dowody obciążające Falka.
Tymczasem na jednej z ulic Jerry White, syn Perrego zostaje zaatakowany przez członków gangu, do którego należał, lecz teraz chce się wycofać. W porę ratuje go dwóch ludzi. Jednak jak się okazuje, nie jest to czysta pomoc, lecz porwanie.
Do redakcji dzwoni telefon do Perrego. Mężczyzna z drugiej strony mówi, że jeżeli ten na łamach gazety nie cofnie wszystkiego przeciw Falkowi, to jego syn zginie. Perry wygania wszystkich ze swojego pokoju i sam wychodzi z biura. Wszyscy są zdziwieni nagłym atakiem gniewu ze strony swojego szefa. Clark dzięki swojemu super-słuchowi, dowiedział się, co jest tego przyczyną.
Wieczorem Superman odwiedza Jay'a Falka w jego rezydencji, gdzie odbywa się przyjęcie. Pyta się gospodarza, gdzie jest syn White'a. Ten jednak odpowiada, że nie wie, o czym on mówi. Superman zaczyna rozbijać jego drogocenne dzieła sztuki. Kiedy eS orientuje się, że Falk nic nie powie wychodzi i porywa jednego z ochroniarzy gangstera. Zanosi go na glob Daily Planet i w ten sposób próbuje wyciągnąć od niego jakieś informacje. Sztuczka ta odnosi sukces i Superman zostaje odesłany w inne miejsce.
Zagląda do pewnego baru i tam pyta wszystkich czy nie znają Louie'go. Nikt nic nie chce powiedzieć a do eSa przyczepia się pewien facet imieniem Bibbo. Próbuje przestraszyć Człowieka ze Stali i zadaje mu cios w brzuch, który jednak nie odnosi zamierzonego skutku. Superman opuszcza bar, lecz za nim biegnie Bibbo, który oświadcza, że chce mu postawić piwo. Ten jednak odmawia i rusza w dalsze poszukiwania.
Tymczasem w domu White'ów, Perry nie może napisać artykułu, o którym mówił porywacz. Nie chce on skłamać publicznie, gdyż zawsze walczył o prawdę i nie może złamać swoich idei. Jego żona Alice, nie może zrozumieć, dlaczego tak postępuję. Przecież chodzi o życie ich dziecka.
Louie wraca do domu z jakąś panienką, lecz światło w jego mieszkaniu nie działa. Wszędzie panuje ciemność. Nagle dostrzega sylwetkę Bibbo w głębi mieszkania, który mówi, że musi z nim porozmawiać. Ten odsyła prostytutkę i panowie przystępują do rozmowy. Bibbo pyta się gdzie jest syn White, lecz gdy Louie nie chce powiedzieć ten go łapie i ściska, grożąc, że połamie mu kręgosłup. Louie wyśpiewuje wszystko a Bibbo go puszcza. Pyta się go czy ma ogień sięgając po papierosy, co Bibbo potwierdza a papieros Louie'go zapala się jasnym ogniem. Louie orientuje się, że to nie Bibbo tylko Superman przebrany za niego.
Człowiek ze Stali wpada do pokoju, w którym jest trzymany Jerry White i szybko obezwładnia porywaczy. Zabiera Jerry'ego do domu, lecz ten nie jest z tego zadowolony. Na miejscu oskarża ojca o to, że gazeta jest dla niego ważniejsza niż on, że zawsze ona była na pierwszym miejscu. Nie daje dojść Perremu do głosu i wybiega z domu.