Lex Luthor przed sądem zostaje skazany na śmierć na krześle elektrycznym za zbrodnie, jakie popełnił przeciw ludzkości. Na swoją obronę mówi, że Superman go do tego zmusił. Sąd jednak jest nieugięty i nie ma odwołania od jego decyzji.
W więzieniu odwiedza go Clark Kent, który ma przeprowadzić z nim ostatni wywiad. W trakcie ich rozmowy Lex wielokrotnie porusza temat Supermana. Uważa, że jest on początkiem wielkiej inwazji na Ziemię. Zabiera reportera ze sobą na siłownie a także na mały spacer głównym korytarzem więzienia, gdzie przechadzają się najgroźniejsi przestępcy. Kent jest wyraźnie przerażony obecnością tych ludzi w swoim pobliżu.
Nagle z drugiego końca pomieszczenia dobiega krzyk, z którego można wywnioskować, że ktoś nie lubi tutaj Luthora. Lex uspokaja Kenta mówiąc, że każde społeczeństwo ma swoje potwory. Chodzi mu o Parasite'a, który prowadzony przez strażników szarpie się w więzami. Clark wie, że jeżeli bestia wchłonie, choć trochę jego mocy, nikt jej nie zatrzyma. Bestia wyrywa się z więzów i zaczyna biec w stronę Luthora potrącając po drodze pozostałych więźniów.
Wchłaniając ich energię staje się coraz większy i silniejszy. Do akcji wkraczają strażnicy z gazem łzawiącym. Clark fajtłapowato wpada w strugę dymu, po czym cały załzawiony wybiega z niego i potrąca więźnia, który podniósł z podłogi broń i wycelował ją w Luthora. Ten widząc pistolet na podłodze podnosi ją, chwyta Clarka i razem z nim ucieka do swojej celi, która znajduje się kilka pięter pod ziemią. Parasite jednak nie rezygnuje i ściga Lexa.
Kent korzystając z jego nieuwagi kilkakrotnie korzysta ze swoich mocy i pozbywa się natarczywych więźniów, którzy próbują ich powstrzymać. Tuż przed drzwiami jego celi Parasite ich dopada, lecz Luthor częstuje go kilkoma strzałami z pistoletu. Oboje wbiegają do wąskiego korytarza. Fioletowy stwór próbuje się tam dostać za nimi, lecz jest za wielki i sufit nad nim się zawala przygniatając go. Luthor podbiega do ciężko rannego potwora i rozdeptuje go nogą.
Następnie prowadzi Clarka do swojej celi, gdzie w podłodze ma właz, którym dostają się do podziemnego jeziora. Na dole w łódce czeka na nich młoda kobieta, która każe na siebie wołać Nasty. Clark dziwi się, dlaczego Lex mając możliwość nie uciekł z więzienia. Ten odpowiada, że jest gotowy na krzesło i dodaje, że na górze ma przyjaciół. Kent odpiera, że przecież Superman i Lex mogli być przyjaciółmi. Ten jednak zaprzecza. Mówi, że zabił Supermana wykorzystując jedyne źródło jego energii, czyli żółte słońce. Komórki Człowieka ze Stali cały czas się przeładowują, aż w końcu dosięgną swojego limitu i eS umrze. Tymi słowami Luthor żegna reportera, który wsiada do łódki i odpływa razem z Nasty.