Bizarro-World. Superman uwięziony bez swoich mocy na planecie Bizarro jest załamany, że nie będzie w stanie wrócić na Ziemię. W dodatku sytuację pogarsza wiadomość, że planeta jego niedoskonałych kopii coraz bardziej zanurza się w Podwersum i już wkrótce przestanie istnieć.
Człowiekowi ze Stali towarzyszy Zibarro, który wyjaśnia mu, że raz na pięć miliardów Bizarro-ludzi rodzi się taki, który jest niedoskonałym i to właśnie on nim jest. Zibarro potrafi mówić poprawienie i myśleć rozsądnie. Potrafi dostrzegać piękno i odróżniać dobro od zła. Wyjaśnia, że nie pasuje do tego świata i również bardzo chciałby opuścić tą planetę.
Nagle Superman słyszy znajomy głos i dostrzega Le-Roja, niedoskonałą kopię jego ojca Jor-Ela, który przyniósł ze sobą plany zbudowania rakiety, która zabierze stąd Supermana. Człowiek ze Stali dostrzega swoją szanse ucieczki, lecz Zibarro stwierdza, że tutejsi ludzie w niczym mu nie pomogą, bo nie potrafią tworzyć tylko niszczyć.
Tymczasem w laboratoriach P.R.O.J.E.C.T. na księżycu Leo Quintum wyjaśnia Lois Lane, która właśnie przybyła, gdzie jest Superman. Zdradza jej również, że Człowiek ze Stali wkrótce umrze, gdyż w czasie akcji ratunkowej misji na słońce jego komórki przyjęły za dużo energii słonecznej, co powoduje, że obumierają. Dodaje, że to sprawka Lexa Luthora. Zwraca również uwagę reporterki na coś, co odkryli we wnętrzu słońca.
Superman organizuje kilku bizarro-ludzi i zachęca ich do pomocy w budowie rakiety, która go stąd zabierze. Ci jednak nie są zainteresowani i uważają go za odmieńca. eS wpada na pewien pomysł i zaczyna mówić w taki sposób jak reszta jego niedoskonałych kopii i nagle okazuje się, że bizarro są skorzy do pomocy, byle by tutaj nie został. Bizarro #1 organizuje nawet pomoc tutejszej wersji Ligi Sprawiedliwości.
Po kilku godzinach prace zostają zakończone i aby pojazd mógł wystartować wystarczy podpalić jego napęd. Stan Supermana coraz bardziej się pogarsza i stracił on już niemal wszystkie swoje moce. Zibarro zauważa, że w rakiecie jest tylko miejsce dla jednej osoby i jest rozczarowany, że dla niego nie ma miejsca. Superman obiecuje mu, że jak tylko bezpiecznie dotrze na Ziemię to znajdzie sposób, aby się z nim skontaktować i zabrać go stąd.
W czasie drogi do rakiety eS słabnie a bizarro przygotowują się do wystrzelenia pojazdu. Widząc, że Superman nie da rady wybierają Zibarro w jego miejsce. Człowiek ze Stali nie chce się z tym pogodzić. Nagle ku jego zaskoczeniu Zibarro pomaga mu wstać i zanosi go do rakiety. Tam przywiązuje bohatera do pojazdu i stwierdza, że nie wie, co znajdzie na planecie Ziemia i czy nie będzie tam traktowany tak jak tutaj. eS mu dziękuje i mówi, aby opisał całą tą historię. Bizarro-Flash przynosi ogień, lecz zapałka gaśnie. Kiedy wydaje się, że sytuacja jest już beznadziejna, Bizarro #1 łapie rakietę z przywiązanym eSem i z całej siły rzuca ją w niebo, a ta opuszcza atmosferę zapadającej się coraz głębiej w Podwersum planety.
Leo Quintum obserwuje na wyświetlaczu, że planeta, na której był Superman znikła. Składa on kondolencje Lois dodają, iż wie, że była ona blisko z Supermanem.