W Metropolis, burmistrz przewodniczy w uroczystej prezentacji nowego budynku gazety Daily Planet. Po nim głos zabiera przedsiębiorca Morgan Edge, którego gazeta 'Globe' wchłonęła Daily Planet. Przy okazji Edge prezentuje nową wiceprezydent projektu, urodziwą... Lois Lane. W czasie prezentacji nowej DP, Superman unosił się nad gruzami starego budynku, i ostatecznie 'robi z nim porządek'. Chwilę uwiecznia na zdjęciu Jimmy Olsen ze swoją dziewczyną Miko. Olsen twierdzi że to miejsce powinno zostać zamienione w muzeum. Superman nie komentuje tego, i odlatuje bez słowa.
Przenosimy się jakiś czas wstecz, jeszcze przed fuzją z Globe. Clark jest przeciwny takiemu rozwiązaniu, ze względu na nieprzyjemne doświadczenia z poprzednikiem Edge'a - Glenmorganem (więcej w Action Comics). Lois nie podziela obaw Kenta, czym budzi wątpliwości swojego kolegi - bardzo prawdopodobne jest, że Lois popiera nowego prezesa bo ten obiecał jej lepsze stanowisko. W Himalajach, tajemniczy kosmita dmucha w narzędzie przypominający róg, po czym czeka aż jego melodia zostanie usłyszana. Tymczasem w Metropolis, w budynku o nazwie Astrodome za pomocą dziwnej ognistej siły zostaje zamordowany personel.
W trakcie patrolu nad miastem, Superman natrafia na przestępców w strojach klaunów. Klauni porywają ciężarówkę, jednak nasz heros unosi ją w powietrze. Nagle pojazd w rękach Supermana wybucha, a zdarzenie to od razu staje się materiałem dla Lois Lane i jej pracowników którzy na żywo relacjonują to wydarzenie. Superman w końcu dochodzi do siebie po wybuchu, i odkrywa że siła która zniszczyła ciężarówkę jest kosmitą, z wyglądu przypominającego kometę.
Kosmiczna 'kometa' krąży po mieście i niszczy poszczególne budynki. Ostatecznie Superman powstrzymuje go, wyrzucając na orbite okołoziemską, gdzie kosmita traci swoją ognistą forme i znika z orbity. Później Superman, już jako Clark Kent pisze artykuł o swojej walce z ognistym kosmitą. Potem udaje się do mieszkania Lois, aby przeprosić ją za swoje wcześniejsze animozje. Zastaje tam jednak jej chłopaka, po czym odchodzi zmieszany.
by darkside
Superman #1
Superman #1
Superman #1
Superman #1
Superman #1
Recenzja
Tego tytułu byłem bardzo ciekaw. Nowe 52, nowe uniwersum DC, więc i nowe spojrzenie na Supermana - chyba każdy miłośnik Człowieka ze Stali na to czekał. I jak wypadło? Cóż, prawdę powiedziawszy to średnio. Zdecydowanie gorzej od 'Action Comics'. Dlaczego? Bo właściwie ten komiks nie przedstawił nic nowego. Wymazano z kontinuum związek Clarka i Lois, a Jimmy dostał nową partnerkę - Miko. Daily Planet traci suwerenność, a Superman jest tu chyba najnudniejszą postacią. Brakuje tutaj zgłębienia się w jego charakter, pokazania go na nowo - tak jak to zrobione w komiksie akcji. O przeciwniku trudno na razie coś powiedzieć, ale i tak cieszy fakt że nie pokazano tu nikogo w stylu Lexa Luthora, Parasite, czy innego czołowego szwarc-charaktera Metropolis. Ognista bestia, miejmy nadzieję jeszcze coś namiesza. Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że to pierwszy numer. Że to tylko wprowadzenie, i powinienem dać mu szansę. I oczywiście daję - zobaczymy jak akcja rozwinie się w następnych numerach. Mam nadzieję że zostaną nam bardziej przybliżone relacje Clarka i Lois, pojawią się ciekawi przeciwnicy, i jakaś nowa znajomość dla Clarka. Restart to okazja nie do trzymania się jakichś kanonów, ale tworzenia nowych, i myślę że życie osobiste Kal-Ela powinno się poddać takim zmianom.