W Smallville, Superman odwiedza grób swoich ziemskich rodziców - Jonathana i Marthy Kentów. W redakcji Daily Planet dziennikarz Billy McCoy przedstawia swój artykuł o Supermanie. Tekst zawiera początek kariery eSa, aż do czasów obecnych, uwzględniając wszystkie jego zwycięstwa i porażki. McCoy swoim artykułem budzi niepokój redakcji, zwłaszcza, że twierdzi iż Clark Kent może rozpoznać człowieka który ostatnio pomógł uciec rannemu ochroniarzowi ze szpitala w Swan-Klein (więcej w streszczeniu Superman #2). Po tym Perry White natychmiast dzwoni do Clarka. Kent odbiera telefon od Perry'ego w Smallville, kłamie mu jednak że ugrzązł w korku i nie zdąży dotrzeć na miejsce w którym miał prowadzić reportaż. W rzeczywistości jednak, ubiera kombinezon Supermana i leci na miejsce. Perry martwi się o Clarka, który ostatnio wydaje się dziwnie zachowywać.
Tymczasem na Hobs Bay, Heather Kelley, dziennikarka z którą Clark miał zrobić reportaż, nie chce czekać na Kenta i postanawia zacząć bez niego. Nagle w tym miejscu tworzy się wir śnieżny. Na szczęście w tym czasie pojawia się Superman i zostaje natychmiast wciągnięty w ów wir. Zamienia on wszystko wokół w lód, oraz drastycznie obniża temperaturę. Superman zauważa, że na szczycie owej anomalii znajduje się lodowa istota, z kształtu przypominająca kobietę. Owa istota posługiwała się tym samym dziwnym językiem co ostatni 'opętani'. Jedyną osobą którą omija owe zimno jest Heather, którą otacza coś na kształt pola siłowego. eS postanawia zaryzykować i skierować w nie swój laserowy wzrok. Nagle następuje eksplozja, w której wyniku kosmitka rozpada się na kawałki.
Klimat Metropolis szybko wraca do normy, a ludzie (w tym pracownicy Daily Planet) nie są już lodowymi posążkami. Niestety nigdzie nie ma śladu po Heather Kelley. Chwilę później zjawia się ona w innej części Metropolis. Jej oczy stały się czerwone (podobnie jak bezdomnemu i McLauchlinowi z Superman #2). Rozmawiała ona tajemniczym językiem o Supermanie i Clarku Kencie.
by darkside
Superman #3
Superman #3
Superman #3
Superman #3
Superman #3
Recenzja
Kolejny przeciętny numer, w którym poznajemy kolejnego kosmitę: śnieżno-lodową kobietę. Trudno na jej temat cokolwiek powiedzieć, bo pojawia się tylko aby wprowadzić chaos na ulicach miasta i po krótkiej konfrontacji z Supermanem rozpada się na kawałeczki. Na pewno element który mnie irytuje w nowych kosmicznych wrogach eSa, to fakt że są oni maksymalnie płascy i mają powierzchowne znaczenie dla fabuły. Interesująco jednak zapowiada się wątek z 'opętanymi' ludźmi którzy mówią w tajemniczym kosmicznym języku.